Pierwsza to ,,wczoraj”.
Patrzenie za siebie i ciągła tęsknota za czymś na co nie mamy już wpływu:
- ,,kiedyś to byłem porządny”,
- ,,kiedyś to miałem formę”,
- ,,kiedyś to byłem szczęśliwy”.
Druga to ,,jutro”.
Ta polega na wmawianiu sobie każdego dnia, że zacznę od jutra:
- ,,od jutra zadbam o siebie”,
- ,,od jutra zaczynam biegać”,
- ,,jutro zrobię trening”,
- ,,jutro rozpoczynam zmianę”.
Te choroby mogą towarzyszyć nam przez większość życia…
oszukując nas i czyniąc nas nieszczęśliwym. Będą w przeszłości lub w przyszłości nigdy nie będziemy w teraźniejszości. Będziemy rozpamiętywać to co się wydarzyło, nie wyciągając wniosków na przyszłość. Możemy też ciągle odkładać nasze działania na później i jednocześnie frustrować się, że w naszym życiu nie dzieję się nic dobrego.
Warto więc zatrzymać się i dostrzec naszą teraźniejszość. Czas obecny, tą chwilę, w której trwam. Zauważyć jej wartość, piękno i to jakim wyjątkowym człowiekiem jest każdy z nas. Ze swoimi mocnymi stronami oraz obszarami do rozwoju.
Bądźmy wdzięczni za to co dostajemy od życia i doceniajmy siebie za wysiłek jaki wkładamy w każdy dzień naszego życia.
Bądźmy dobrzy dla siebie.
Najczęstsze pytania
O jakich dwóch „chorobach” mówi autor?
O „wczoraj” — ciągłym patrzeniu wstecz i tęsknocie za tym, na co nie mamy już wpływu — oraz o „jutro”, czyli wmawianiu sobie każdego dnia, że zacznę od jutra.
Do czego prowadzą?
Do życia poza teraźniejszością: rozpamiętywania przeszłości bez wyciągania wniosków albo ciągłego odkładania działań na później i frustracji, że nic dobrego się nie dzieje.
Co robić zamiast tego?
Zatrzymać się i dostrzec teraźniejszość — zauważyć jej wartość, docenić siebie za wysiłek wkładany w każdy dzień i być dobrym dla siebie.




